To, co nie udało się w meczu otwarcia EURO 2012 Polakom, udało się współgospodarzom turnieju, Ukraińcom. Zawodnicy trenera Olega Błochina po bardzo emocjonującym spotkaniu pokonali Szwedów 2:1. Bohaterem Ukrainy został nie kto inny jak Andrij Szewczenko. 36-letni napastnik zdobył obie bramki dla swojego zespołu.
W pierwszej połowie Ukraińcy odważnie atakowali i kilka razy poważnie zagrozili bramce strzeżonej przez Andreasa Isakssona, ale to Szwedzi byli najbliżej zdobycia gola. W 39. minucie po strzale Ibrahimovicia piłka zatrzymała się na słupku.
Po 45-ciu minutach było bez bramek, ale już na początku drugiej części meczu w krótkim odstępie czasu kibice na stadionie w Kijowie oglądali dwa trafienia. Najpierw Szwedzi "rozklepali" ukraińską defensywę, Kim Kallstroem zagrał wzdłuż pola bramkowego do Ibrahimovicia, a ten uprzedził obrońcę i z bliskiej odległości trafił do siatki.
W 62. minucie Ukraińcy już prowadzili. Rzut rożny z lewej strony boiska wykonał Jewhen Konoplianka, znów świetnie zachował się Szewczenko i po raz drugi głową wpakował futbolówkę do siatki.
W końcówce spotkania Szwedzi robili co w ich mocy by doprowadzić do wyrównania, jednak nie byli w stanie po raz drugi pokonać Andrija Pjatowa, choć w 90. minucie doskonałą okazję miał Johan Elmander. Drużyna trenera Olega Błochina wygrała 2:1 i została pierwszym od dwunastu lat gospodarzem EURO, który zwyciężył w meczu otwarcia. Poprzednio ta sztuka udała się Belgom. W 2000 roku "Czerwone Diabły" pokonały... Szwecję, także 2:1.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz