środa, 13 czerwca 2012

HOLANDIA - NIEMCY 1-2


Grupa śmierci jak na razie okazuje się śmiertelnie niebezpieczna dla Holendrów. Wicemistrzowie świata zanotowali drugą porażkę na EURO 2012. Po przegranej z Danią tym razem ulegli w Charkowie Niemcom 1:2.

W pierwszych minutach nie brakowało groźnych akcji, jednak dokładność nie była mocną stroną zawodników obu ekip. Dobrze bronili też obaj bramkarze - Maarten Stekelenburg i Manuel Neuer.

Niemcy objęli prowadzenie w 23. minucie po znakomitej trójkowej akcji. Thomas Mueller zagrał przed pole karne do Bastiana Schweinsteigera, a ten popisał się prostopadłym podaniem do Mario Gomeza. Napastnik Bayernu Monachium przyjmując piłkę wykonał zwrot o 180 stopni, czym zwiódł holenderskich stoperów. Znalazł się sam przed Stelekenburgem i pewnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce.
Jeszcze przed przerwą Gomez podwyższył na 2:0. Znów świetnie podawał Schweinsteiger, a 26-letni napastnik uciekł młodziutkiemu Jetro Willemsowi i strzałem z około dziesięciu metrów z prawej strony pola karnego po raz drugi pokonał golkipera "Pomarańczowych".

W przerwie trener Holendrów Bert van Marwijk dokonał dwóch zmian - w miejsce Ibrahima Affellaya i Marka van Bommela wprowadził Klaasa-Jana Huntelaara i Rafaela van der Vaarta. To oznaczało, że stawia na atak, jednak zaraz na początku drugiej połowy mogło być "po meczu".

Świetny rajd przeprowadził stoper reprezentacji Niemiec Mats Hummels i mocno strzelił z około 18 metrów. Stekelenburg obronił też strzał, a także dobitkę Hummelsa.

Holendrzy odpowiedzieli strzałami Robina van Persiego i Wesleya Sneijdera, jednak albo świetnie bronił Neuer, albo uderzenia były niecelne. W 71. minucie ponownie mocno uderzał Sneijder, jednak ofiarnie interweniował Jerome Boateng, którzy przyjął na ciało mocny cios i przez chwilę leżał na murawie.

Dwie minuty później "Oranje" w końcu dopięli swego i zdobyli kontaktowego gola. Van Persie dostał piłkę na lewym skrzydle, zbiegł do środka i oddał potężne uderzenie zza pola karnego. Bramkarz niemieckiej reprezentacji tym razem był bez szans.

W ostatnim kwadransie wicemistrzowie świata z 2010 roku próbowali pójść za ciosem, jednak Niemcy umiejętnie wybijali ich z rytmu i unikali groźnych sytuacji pod własną bramką. Mogli też zdobyć trzeciego gola - w 90. minucie niewiele brakowało, by Miroslav Klose wykorzystał błąd Stekelenburga i z bliska wpakował futbolówkę do siatki. Na szczęście dla bramkarza Holandii piłka potoczyła się obok bramki.

Wygrana oznacza, że reprezentanci Niemcy są już prawie pewni awansu do ćwierćfinału. Z kolei Holendrzy muszą w swoim trzecim spotkaniu pokonać Portugalię i liczyć na to, że drużyna trenera Joachima Loewa wygra z Danią.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz